Cześć, mam pytanie do tych, którzy już kombinowali z sygnałem dźwiękowym. Jeżdżę sporo po mieście, ścieżki rowerowe dzielone z pieszymi, ludzie w słuchawkach — i coraz częściej mam wrażenie, że fabryczny sygnał to za mało. Chcę założyć głośniejszy klakson do hulajnogi, ale zanim cokolwiek kupię i zacznę ciąć przewody, wolę zapytać, jak to u Was wyszło.
Szukałem po polsku i trafiałem głównie na oferty sklepów z jednym zdaniem opisu. Nikt nie pisze, jak taki klakson podłączyć, skąd go zasilić i jak zabezpieczyć przed wodą. Zebrałem więc to, co udało mi się ustalić w materiałach warsztatowych, a resztę zostawiam Wam.
Tu widzę największe ryzyko. Klakson trzeba czymś zasilić, a w hulajnodze mamy pakiet o napięciu dużo wyższym niż to, na co projektuje się typowe akcesoria. Dla orientacji — z prostego przeliczenia liczby ogniw razy 4,2 V (pełne naładowanie ogniwa Li-ion wg poradnika levyelectric.com):
Czyli podpięcie czegokolwiek „na pałę" do pakietu odpada — to, co ma napisane 12 V, na pewno takiego napięcia nie dostanie. Widzę trzy drogi:
Przy okazji: w wątku o montażu dodatkowego reflektora zasilanego z pakietu jest sporo o tym, żeby nie przeciążyć instalacji — zakładam, że przy klaksonie obowiązuje ta sama logika.
Klakson montuje się zwykle na kierownicy albo pod podestem, czyli tam, gdzie leci woda spod koła. Doczytałem, co realnie znaczą oznaczenia szczelności, bo producenci akcesoriów lubią pisać „wodoodporny":
Druga rzecz, która mnie przekonała, żeby nie robić tego na szybko — opis awarii wywołanych wilgocią w złączach:
To jest pisane o złączach silnika, ale każde nowe złącze, które dołożę dla klaksonu, to kolejne miejsce na taką korozję. Z tego samego źródła wynotowałem, co robić:
I jeszcze jedna uwaga z polycase.com, którą warto mieć z tyłu głowy przy wyborze klaksonu: stopień IP opisuje tylko test wnikania pyłu i wody, a nie odporność na korozję, UV, wibracje czy uderzenia. Klakson z IP65 z bazaru może więc przetrwać deszcz, a paść od trzęsienia na kostce.
Przed pierwszym podłączeniem chcę zmierzyć napięcie na przewodach, z których będę zasilał klakson. Według zbotic.in multimetr do takiej roboty powinien mierzyć napięcie stałe do 100 V (obsłuży układy 48–72 V) i mieć brzęczyk ciągłości — przyda się do sprawdzenia, czy nie zrobiłem gdzieś przerwy albo zwarcia. Jak ktoś nie robił jeszcze pomiarów w hulajnodze, dobrą rozgrzewką jest wątek o sprawdzaniu manetki multimetrem.
W materiałach, które przejrzałem, nie znalazłem nic konkretnie o fabrycznym sygnale dźwiękowym w KuKirinach — ani napięcia na jego wyjściu, ani dopuszczalnego obciążenia, ani schematu podpięcia. Nie znalazłem też żadnego pomiaru głośności klaksonów do hulajnóg. Dlatego nie podaję tu żadnych decybeli ani watów — wolę zapytać Was niż zgadywać.
Pytania do Was:
Jeśli macie zdjęcia montażu albo nazwę konkretnego klaksonu, który daje radę — wrzucajcie. Zbierzemy to w jednym miejscu, bo po polsku tego po prostu nie ma.
Szukałem po polsku i trafiałem głównie na oferty sklepów z jednym zdaniem opisu. Nikt nie pisze, jak taki klakson podłączyć, skąd go zasilić i jak zabezpieczyć przed wodą. Zebrałem więc to, co udało mi się ustalić w materiałach warsztatowych, a resztę zostawiam Wam.
1. Zasilanie — skąd wziąć prąd
Tu widzę największe ryzyko. Klakson trzeba czymś zasilić, a w hulajnodze mamy pakiet o napięciu dużo wyższym niż to, na co projektuje się typowe akcesoria. Dla orientacji — z prostego przeliczenia liczby ogniw razy 4,2 V (pełne naładowanie ogniwa Li-ion wg poradnika levyelectric.com):
- pakiet 36 V (10 ogniw szeregowo) — pełny ok. 42,0 V,
- pakiet 48 V (13 ogniw) — pełny ok. 54,6 V,
- pakiet 52 V (14 ogniw) — pełny ok. 58,8 V.
Czyli podpięcie czegokolwiek „na pałę" do pakietu odpada — to, co ma napisane 12 V, na pewno takiego napięcia nie dostanie. Widzę trzy drogi:
- klakson na własnej baterii (bez ingerencji w elektrykę hulajnogi),
- zasilanie z przetwornicy DC-DC — temat jest rozpisany w wątku Przetwornica DC-DC w hulajnodze — po co jest i jak dobrać zamiennik,
- podpięcie pod to samo wyjście co fabryczny sygnał — tylko że nie wiem, jakie tam jest napięcie i jaki prąd to wyjście wytrzyma.
Przy okazji: w wątku o montażu dodatkowego reflektora zasilanego z pakietu jest sporo o tym, żeby nie przeciążyć instalacji — zakładam, że przy klaksonie obowiązuje ta sama logika.
2. Woda — gdzie wchodzi i czym się kończy
Klakson montuje się zwykle na kierownicy albo pod podestem, czyli tam, gdzie leci woda spod koła. Doczytałem, co realnie znaczą oznaczenia szczelności, bo producenci akcesoriów lubią pisać „wodoodporny":
Tłumaczenie: „IPX4 jest odporny na zachlapanie, ale nie jest w pełni wodoodporny. Nie chroni przed strumieniem wody ani zanurzeniem." Źródło: ipcodetesting.comIPX4 is splash proof, but it is not fully waterproof. It does not protect against water jets or immersion.
| Stopień | Woda | W praktyce |
| IPX4 | bryzgi z dowolnego kierunku | deszcz tak, strumień i kałuże nie |
| IPX5 | strumień wody z dyszy | mocniejszy deszcz tak, zanurzenie nie |
| IP54 | bryzgi + ochrona przed pyłem | to co IPX4, plus pył |
Druga rzecz, która mnie przekonała, żeby nie robić tego na szybko — opis awarii wywołanych wilgocią w złączach:
Tłumaczenie: „Podstępne jest to, że awarie wywołane wilgocią bywają przerywane. Połączenie działa, gdy jest sucho, zawodzi przy wilgoci i następnego dnia wraca do normy. Zanim awaria stanie się trwała, korozja jest już zaawansowana." Źródło: zbotic.inThe insidious aspect: moisture-induced failures often appear intermittent. The connection works when dry, fails when humid, and returns to normal the next day. By the time the failure becomes permanent, the corrosion is already severe.
To jest pisane o złączach silnika, ale każde nowe złącze, które dołożę dla klaksonu, to kolejne miejsce na taką korozję. Z tego samego źródła wynotowałem, co robić:
- smar dielektryczny na styki złącza przy montażu i raz w roku,
- przewód prowadzony łagodnym łukiem, nie pod ostrym kątem (zmęczenie od zginania),
- po jeździe w deszczu osuszyć złącze i spryskać preparatem wypierającym wilgoć,
- zielona patyna na stykach = korozja już jest.
I jeszcze jedna uwaga z polycase.com, którą warto mieć z tyłu głowy przy wyborze klaksonu: stopień IP opisuje tylko test wnikania pyłu i wody, a nie odporność na korozję, UV, wibracje czy uderzenia. Klakson z IP65 z bazaru może więc przetrwać deszcz, a paść od trzęsienia na kostce.
3. Po montażu — sprawdzenie miernikiem
Przed pierwszym podłączeniem chcę zmierzyć napięcie na przewodach, z których będę zasilał klakson. Według zbotic.in multimetr do takiej roboty powinien mierzyć napięcie stałe do 100 V (obsłuży układy 48–72 V) i mieć brzęczyk ciągłości — przyda się do sprawdzenia, czy nie zrobiłem gdzieś przerwy albo zwarcia. Jak ktoś nie robił jeszcze pomiarów w hulajnodze, dobrą rozgrzewką jest wątek o sprawdzaniu manetki multimetrem.
Czego nie udało mi się ustalić
W materiałach, które przejrzałem, nie znalazłem nic konkretnie o fabrycznym sygnale dźwiękowym w KuKirinach — ani napięcia na jego wyjściu, ani dopuszczalnego obciążenia, ani schematu podpięcia. Nie znalazłem też żadnego pomiaru głośności klaksonów do hulajnóg. Dlatego nie podaję tu żadnych decybeli ani watów — wolę zapytać Was niż zgadywać.
Pytania do Was:
- Kto wymieniał sygnał dźwiękowy w hulajnodze KuKirin — na jakim modelu i co zamontowaliście?
- Zasilanie z osobnej baterii, z przetwornicy czy spod fabrycznego przycisku? Jak to się sprawdza po sezonie?
- Czy ktoś mierzył napięcie na przewodach fabrycznego sygnału? Przydałaby się taka wartość dla kolejnych osób.
- Jak zabezpieczyliście złącze przed wodą i czy po deszczowej jesieni coś zaczęło szwankować?
Jeśli macie zdjęcia montażu albo nazwę konkretnego klaksonu, który daje radę — wrzucajcie. Zbierzemy to w jednym miejscu, bo po polsku tego po prostu nie ma.