Od jakiegoś czasu chodzi za mną siodełko do hulajnogi KuKirin. Na dłuższych trasach nogi zaczynają mieć dość. Zanim cokolwiek zamówię, przekopałem to, co zebraliśmy na forum o modelach i przepisach. Wyszło mi, że ważniejsze od pytania „czy da się przykręcić” jest pytanie, czym ta hulajnoga jest po montażu. Po polsku praktycznie nikt o tym nie pisze, więc zbieram tu, co ustaliłem, i proszę o Wasze doświadczenia.
Zgodnie z danymi, które mamy, siodełko na liście parametrów mają dwa modele:
W specyfikacjach pozostałych modeli (G2, G2 Pro, G2 Master, G3, G3 Pro, G4, G4 Max, M4 Max, T3, A1, S1 Max) siodełka nie ma. Nie znalazłem też żadnych danych producenta o tym, że któryś z nich ma fabryczne punkty do montażu siedzenia. Dlatego nie piszę, że „wejdzie” albo „nie wejdzie” — po prostu tego nie wiem.
Ładowność, która też ma znaczenie przy siedzeniu, wynosi według producenta 120 kg dla większości modeli (w tym C1 Pro i G2 Max), 150 kg dla G4 Max i 100 kg dla S1 Max.
Tego się nie spodziewałem. Definicja hulajnogi elektrycznej w ustawie mówi wprost o braku siedzenia. Art. 2 pkt 47b Prawa o ruchu drogowym (obowiązuje od 20 maja 2021 r.):
Definicja UTO (art. 2 pkt 47c) także zawiera słowa „bez siedzenia i pedałów”. Wniosek, który z tego wyciągam (to moja interpretacja, a nie wyrok sądu): po zamontowaniu siedzenia pojazd przestaje pasować do ustawowej definicji hulajnogi elektrycznej. Nigdzie nie znalazłem przepisu ani orzeczenia, które mówiłoby wprost, czym się wtedy staje. To ta sama szara strefa co przy mocnych modelach. Jak pisze skrecwprawo.pl, przy prędkości powyżej 25 km/h albo silniku powyżej 1 kW pojazd może zostać zakwalifikowany jako motorower, co oznacza rejestrację, OC i prawo jazdy. Brakuje orzecznictwa SN, które by to przesądzało.
Szerzej o statusie prawnym po przeróbkach było tutaj: Konsekwencje odblokowania hulajnogi — gwarancja, ubezpieczenie i status prawny, a same akty prawne zebrano tu: Podstawowe akty prawne dotyczące hulajnóg elektrycznych.
Kto jeździ na wakacje z hulajnogą, niech to przeczyta (dane z naszego opracowania przepisów z 2026 r.):
Włoski próg 54 cm to jedyna konkretna liczba dotycząca samego siodełka, jaką znalazłem. Dla kogoś, kto montuje wysoką sztycę, może to mieć realne znaczenie.
Tu wolę uczciwie przyznać, że nie mam w materiale żadnego pomiaru ani testu pokazującego, jak siedzenie wpływa na prowadzenie KuKirina: na rozkład masy, pracę zawieszenia czy hamowanie. Producent tego nie opisuje i nie znalazłem żadnego niezależnego testu. Pozostaje to, co wiadomo z danych katalogowych: C1 Pro, zaprojektowany od początku z siedzeniem, ma 14″ koła i podwójne hamulce tarczowe przód i tył z hamulcem elektronicznym. Producent podaje drogę hamowania 7–10 m (wg specyfikacji producenta, cytowanej przez empik.com). Tylne zawieszenie C1 Pro część źródeł w ogóle pomija.
Dlatego to pytanie zostawiam Wam, bo tylko Wy możecie odpowiedzieć z praktyki.
Dla mnie najciekawsze jest pytanie pierwsze: czy ktoś z Was przerobił „stojaka” na siedzącą i po kilku miesiącach dalej uważa, że było warto?
Które KuKiriny mają siedzenie fabrycznie
Zgodnie z danymi, które mamy, siodełko na liście parametrów mają dwa modele:
- KuKirin C1 Pro — producent sprzedaje go jako hulajnogę elektryczną z siodełkiem i koszykiem (to nie rower elektryczny; rowerem tej marki jest V1 Pro). Ma największe koła w gamie, 14″ pneumatyczne, i baterię 48 V / 26 Ah / ok. 1248 Wh (wg specyfikacji producenta). Wagi podawane są sprzeczne: 26,85 kg dla wersji prostszej i 32,5–33,7 kg dla wersji „Upgraded” (wg danych producenta i sklepów, które się nie zgadzają).
- KuKirin G2 Max — w arkuszu fabrycznym waga to 31,72 ±0,2 kg, z dopiskiem „z siodełkiem” (wg specyfikacji producenta). Czyli ten model liczy się z siedzeniem już w swoich danych.
W specyfikacjach pozostałych modeli (G2, G2 Pro, G2 Master, G3, G3 Pro, G4, G4 Max, M4 Max, T3, A1, S1 Max) siodełka nie ma. Nie znalazłem też żadnych danych producenta o tym, że któryś z nich ma fabryczne punkty do montażu siedzenia. Dlatego nie piszę, że „wejdzie” albo „nie wejdzie” — po prostu tego nie wiem.
Ładowność, która też ma znaczenie przy siedzeniu, wynosi według producenta 120 kg dla większości modeli (w tym C1 Pro i G2 Max), 150 kg dla G4 Max i 100 kg dla S1 Max.
Najważniejsze: siedzenie a definicja hulajnogi w polskim prawie
Tego się nie spodziewałem. Definicja hulajnogi elektrycznej w ustawie mówi wprost o braku siedzenia. Art. 2 pkt 47b Prawa o ruchu drogowym (obowiązuje od 20 maja 2021 r.):
pojazd napędzany elektrycznie, dwuosiowy, z kierownicą, bez siedzenia i pedałów, konstrukcyjnie przeznaczony do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym pojeździe
Definicja UTO (art. 2 pkt 47c) także zawiera słowa „bez siedzenia i pedałów”. Wniosek, który z tego wyciągam (to moja interpretacja, a nie wyrok sądu): po zamontowaniu siedzenia pojazd przestaje pasować do ustawowej definicji hulajnogi elektrycznej. Nigdzie nie znalazłem przepisu ani orzeczenia, które mówiłoby wprost, czym się wtedy staje. To ta sama szara strefa co przy mocnych modelach. Jak pisze skrecwprawo.pl, przy prędkości powyżej 25 km/h albo silniku powyżej 1 kW pojazd może zostać zakwalifikowany jako motorower, co oznacza rejestrację, OC i prawo jazdy. Brakuje orzecznictwa SN, które by to przesądzało.
Szerzej o statusie prawnym po przeróbkach było tutaj: Konsekwencje odblokowania hulajnogi — gwarancja, ubezpieczenie i status prawny, a same akty prawne zebrano tu: Podstawowe akty prawne dotyczące hulajnóg elektrycznych.
Za granicą siedzenie też ma znaczenie
Kto jeździ na wakacje z hulajnogą, niech to przeczyta (dane z naszego opracowania przepisów z 2026 r.):
| Kraj | Co mówi przepis o siedzeniu |
| Czechy | e-hulajnoga jest traktowana jak rower (zákon 361/2000 Sb., § 57) tylko wtedy, gdy jest bez siedziska, ma do 25 km/h i do 250 W (do 1000 W przy silniku domontowanym) |
| Chorwacja | „osobno prijevozno sredstvo” (NN 85/22): maks. 25 km/h, maks. 0,6 kW, bez siedziska |
| Włochy | siodełko wyżej niż 54 cm nad ziemią lub moc powyżej 1 kW oznacza przekwalifikowanie na niezarejestrowany cyklomotor i pełną konfiskatę |
Włoski próg 54 cm to jedyna konkretna liczba dotycząca samego siodełka, jaką znalazłem. Dla kogoś, kto montuje wysoką sztycę, może to mieć realne znaczenie.
A prowadzenie?
Tu wolę uczciwie przyznać, że nie mam w materiale żadnego pomiaru ani testu pokazującego, jak siedzenie wpływa na prowadzenie KuKirina: na rozkład masy, pracę zawieszenia czy hamowanie. Producent tego nie opisuje i nie znalazłem żadnego niezależnego testu. Pozostaje to, co wiadomo z danych katalogowych: C1 Pro, zaprojektowany od początku z siedzeniem, ma 14″ koła i podwójne hamulce tarczowe przód i tył z hamulcem elektronicznym. Producent podaje drogę hamowania 7–10 m (wg specyfikacji producenta, cytowanej przez empik.com). Tylne zawieszenie C1 Pro część źródeł w ogóle pomija.
Dlatego to pytanie zostawiam Wam, bo tylko Wy możecie odpowiedzieć z praktyki.
Pytania do posiadaczy
- Czy ktoś zamontował siedzenie w modelu, który go fabrycznie nie ma (G2, G3, G4, M4 Max)? Na czym było zamocowane i czy trzeba było wiercić ramę?
- Właściciele C1 Pro i G2 Max: jak się prowadzi na siedząco przy większych prędkościach, na hamowaniu i na dziurach w porównaniu z jazdą na stojąco?
- Czy ktoś był kontrolowany na hulajnodze z siedzeniem i policja zwróciła na to uwagę?
Dla mnie najciekawsze jest pytanie pierwsze: czy ktoś z Was przerobił „stojaka” na siedzącą i po kilku miesiącach dalej uważa, że było warto?